TEMATY OGÓLNE. Moze mi ktos powiedziec, jakiego wynagrodzenia mozna sie spodziewac pracujac jako: Adiunkt, Samodzielny pracownik naukowo-dydaktyczny lub wykladowca na jedej z czolowych polskich
“łaska była 9 lat kierownikiem i teraz przyszła na sprzedawcę i zaczyna wyzej srac niż ma dupe, o nie nie”
Dajcie spokoj, b-movie scream queen # 1 jak zwsze wyzej sra niz dupe ma. Wiesniara :-O Udostępnij ten post. Link to postu Udostępnij na innych stronach. Gość Rafal30
DariuszKrol wynajmu wyzej sra niz dupe ma 503753987; TREXWciskają odkurzacz "za darmo" 889469639; zazdrosnyMa kochanke w Łopusznie świętokrzyskie 607207207 . Godzina.
Definicja Gorzej jest jak ktoś wyżej sra niż dupę ma w przygotowaniu! Wiesz co znaczy to słowo? Napisz jego definicję w komentarzu! a wtedy my opiszemy je w pierwszej kolejności. Gorzej jest jak ktoś wyżej sra niż dupę ma sprawdź co to znaczy w SLANG.pl - Miejski Młodzieżowy Słowniku Slangu i Mowy Potocznej. Definicja gorzej jest
Vay Nhanh Fast Money. [{"id":6,"name":"actors","above5p":true,"career":{"name":"aktor"},"ranking":{"name":"Ról aktorskich","link":"#unkown-link--personRolesAjax--","url":"/ranking/person/actors/male"},"rating":{"count":15219,"rate": aktorskiej"}},{"id":22,"name":"guest","above5p":false,"career":{"name":"gościnnie"},"ranking":{"name":"Występów gościnnych","link":"#unkown-link--personRolesAjax--","url":"/ranking/person/guest"},"rating":{"count":76,"rate": aktorskiej"}},{"id":20,"name":"voices","above5p":false,"career":{"name":"aktor dubbingowy"},"ranking":{"name":"Ról głosowych","link":"#unkown-link--personRolesAjax--","url":"/ranking/person/voices"},"rating":{"count":45,"rate": aktorskiej"}},{"id":21,"name":"himself","above5p":false,"career":{"name":"we własnej osobie"},"ranking":{"name":"Występów","link":"#unkown-link--personRolesAjax--","url":"/ranking/person/himself"},"rating":{"count":11,"rate": osoby"}}]8,415 219 ocen gry aktorskiej powrót do forum osoby Wojciech Pszoniak 2019-09-08 20:00:54 Bezczelny, marudny, chamski i wyzej sra niz dupe ma. Moze jako aktor jest dobry, ale jako czlowiek - dno dna i jeszcze glebiej...
Jednym z tematów, który od jakiegoś czasu mocno mnie intrygował, była właśnie pewność siebie. A nawet bardziej jej brak. Wykonuję taki zawód, że często pokazuję się publicznie i poddaję ocenie innych ludzi. Przez to zacząłem mocno monitorować, jak obraz samego siebie w mojej głowie wpływa na to, jak inni odbierają moją osobę. I takim oto sposobem przebrnąwszy przez 100 „przebrań”, 24 lata obserwacji, 5 ton książek, 60 wykładów i 10000 opinii, zrodził się ten artykuł. W środowiskach, w których się obracam, między innymi tanecznych, bardzo często widzę ludzi, którzy mają problem z samooceną. Fluktuują między skrajnościami. Albo zamknięci w sobie z powodu niskiej wartości swojej osoby, albo euforycznie przeżywający swoją zajebistość. Wielu z nich myśli, że wygrywając jakiś event, a często zwykły jam, kipią fenomenalnością i „pozmieniają reguły tanecznej gry”. Działam sobie w kulturze ulicznej, czy jak kto woli, w kulturze Hip Hop’u. Z tego co wiem, to rywalizacja jest nieodłącznym jej elementem. Cypher’y MC’s, diss’y, walki bboys/bgirls (taneczne), rywalizacja label’i, zakrywanie przez DJ’s płyt winylowych, aby nikt nie podebrał im tytułów utworów, wyścig o lepszą wrzutę na yard’ach itp. No i spoko. Dzięki rywalizacji możemy się rozwijać. Ale nie zapominajmy, że rywalizacja powinna się odbywać na zdrowych zasadach. W końcu Hip Hop ma łączyć, a nie dzielić. Niestety, kiedy zajawka spotkała pieniądze, ludzie zaczęli patrzeć na pewne rzeczy przez pryzmat życia lub śmierci. Sami zabijają w sobie pasję do tworzenia. To trochę jak z religią (wiem, niebezpieczny temat ;P). Póki zajmowali się nią ludzie mający na co dzień jakąś pracę, wiarą zajmując się tylko z powołania, nie czerpiąc z tego majątkowych korzyści, wszystko rozwijało się tak, jak powinno (niestety trwało to krótko). Zapominamy, że hip hop to przede wszystkim narzędzie dające dowolność tworzenia, motywację do rozwijania się i czerpanie z tego przyjemności, bawienie się tym. Jaki ma to wpływ na pewność siebie? Otóż duży. To, co ma sprawiać nam radość i rozwijać nas, bardzo często doprowadza do skrajnie negatywnych emocji. Jak bardzo nasz brak wiary w siebie zmienia się właśnie w zuchwałość? Skąd się to bierze (poznanie przyczyn pomaga zwalczyć skutki)? Często mówi się, ktoś jest zbyt pewny siebie = zuchwały. Wobec tego, gdzie jest ta granica? W którym momencie można być „za bardzo”? Jak z człowieka podziwianego dzięki swojej pewności stać się negowanym przez otoczenie bucem? Czy po raz kolejny problem nie leży w błędnej interpretacji tych słów? No dobra, jedziemy! ZUCHWAŁOŚĆ Każdy pewnie kiedyś słyszał takie stwierdzenie, że „zbyt duża pewność siebie Cię zgubi”. Wcześniej czy później tak, ale im później, tym bardziej nabieramy przekonania, że jednak tak się nie stanie. Utwierdzamy się w przekonaniu, że to jednak dobra droga. Tak jest ze wszystkim, co odwleka się w czasie. Mamy wrażenie, że skoro kryzys nie nastał, to nigdy nie nastąpi. Zuchwałość jest formą podnoszenia się na duchu. Jest to błędne ocenianie sytuacji, skutkujące zadufaniem w sobie. Nie jest to pewnością siebie. Wręcz przeciwnie – jest jej brakiem. Cechuje się arogancją, bezczelnością, wyniosłością jako lękiem przed tym, że ktoś może nas ośmieszyć, że nie damy sobie rady, zderzymy się z rzeczywistością, podczas gdy tyle czasu karmimy się kłamstwem o sobie. Często zuchwałość kojarzy się z narcystycznym obrazem samego siebie spowodowanym duża ilością wyolbrzymionych pozytywnych cech/umiejętności na nasz temat. Nierzadko też do takich zaburzeń doprowadzają chorobliwie rozpieszczający dziadkowie czy rodzice. Miałem okazję spotkać się ze stwierdzeniami: - „…fajnie to zrobił/a, ale nie powiem o tym. Nie chcę, żeby mu/jej uderzyła woda sodowa” (rzekome chronienie osoby trzeciej przed sodówką, a faktyczny brak odwagi do powiedzenia komplementu) - „Fajny styl, ale brak mu/jej techniki…” (afirmowanie siebie z powodu niskiej samooceny) - „Jeszcze miesiąc temu normalnie rozmawialiśmy. Teraz wygrał zawody i mu odbiło. Pozjadał wszystkie skille i ziomeczków zepchnął na drugi plan” (czasami faktycznie niektórych trafia, ale często po prostu błędnie oceniamy zachowanie tej osoby) A propos ostatniego - bardzo mało kto (jeżeli ktokolwiek) zwraca na to uwagę. Mam na myśli sytuację, gdy ktoś, kto jest normalnym człowiekiem, wokół którego przeważnie nie skacze 50 osób, nagle osiąga sukces i pojawia się rzesza ludzi, którzy zaczynają go chwalić. Ma on prawo w pewnym momencie być tym zmęczony. Nie jest do tego przyzwyczajony lub nie jest typem człowieka zabiegającego o względy innych. Świadomość tego, że wielu z tych chwalących ludzi to „sezonowcy” pojawiający się, by razem uczcić sukces w czasie, gdy na co dzień mają wygranego w dupie, powoduje, że człowiek nie angażuje się tak emocjonalnie w relacje. Często jest to błędnie odbierane jako snobizm i zuchwałość, podczas gdy ten człowiek chce po prostu normalnie dalej żyć, robić swoje i czasem może odpowiedzieć w dwuznaczny sposób. Sam tego doświadczyłem. Sam u innych też to widziałem. Uważam, że zuchwałość jest brakiem wiary w siebie. Przykrywaniem swoich wad pod płachtą zajebistości. Oszukiwaniem siebie, że jest się kimś, kim się nie jest, co w końcu i tak gdzieś się wyleje i zaleje naszą psychikę falą wątpliwości typu – „To jak to ze mną jest”. SIEBIE PEWNOŚĆ Nie ma na świecie ludzi, którzy są zawsze pewni siebie. Obawy i lęki wkradają się zawsze. Jeśli nie w jednej dziedzinie, to w innej. Możesz być pewny swoich umiejętności tanecznych i prezentować się świetnie, ale w momencie zdawania egzaminu z matmy możesz wątpić, czy poradzisz sobie z pytaniami. Często błędnie oceniamy nasze odczucia i błędnie interpretujemy swoje zachowanie. Stąd też tak wiele błędów popełniamy ;). Szukamy tej pewności siebie i staramy się ja pozyskać różnymi drogami nie wiedząc nawet, czym ona jest. Jak chcemy gdzieś dojść nie obierając ścieżki? Cytując psychiatrę Rajendra Persaud’a: „Niska pewność siebie bierze się z głębokiej, wewnętrznej wątpliwości, że nie robisz wszystkiego, co mogłoby ci naprawdę pomóc. Nie możesz zatem polegać na sobie. Potrzebujesz pomocy i aprobaty innych, którzy utwierdzą Cię w przekonaniu, że działasz poprawnie. Sekretem do pewności siebie jest zmiana podejścia, które nie polega na czekaniu, aż poczujesz się lepiej w odniesieniu do siebie i będziesz mógł zabrać się za to, z czym zwlekasz. Polega na tym, aby czuć się zadowolonym z siebie dlatego, że podjąłeś próbę, mimo tego, że nie byłeś wypełniony pewnością siebie.” Wniosek? Próbuj dalej, nigdy się nie poddawaj, podejmuj walkę nawet jeśli wiesz, że możesz przegrać, HEJ! Łatwiej napisać, trudniej zrobić ;) Fajnie byłoby czasem wgrać sobie w psychikę nowy update/soft, żeby to wszystko pozmieniać. Ale gdyby w życiu wszystko przychodziło tak szybko i łatwo, to po kilku latach zdechlibyśmy z nudów. Ale nie martwmy się - „Nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani” ;). Każdy z nas ma w głowie swoje filtry, „gen popieprzenia”, „demony”, doświadczenia i wyzwania życiowe, stąd musimy sobie z nimi radzić indywidualnie. Jak? Przykładem: „Przeżyłem w życiu wiele cierpienia, ale jestem tu, bo dalej walczę, muszę mieć w sobie siłę” – Nie jest to oszukiwanie siebie, tylko fakt. Jesteś tu, bo przez to przebrnąłeś i jesteś silniejszy/a. A skoro jesteś tu po tym wszystkim, to potrafisz zajść jeszcze dalej. Wpływa to na pewność siebie i motywację do dalszego działania. To, co mi pomogło, to przemianowanie pewnej wartość. Albo raczej zrozumienie tego, że pewność siebie to: - gotowość do działania nie zważywszy na to, jak zmęczeni, przerażeni czy wątpiący jesteśmy - podnoszenie się po każdej przeszkodzie, o którą się potkniemy - obietnica dana sobie, że niezależnie od wszystkich zewnętrznych i wewnętrznych problemów (lęków, wątpliwości, obaw itp.) zawsze będę próbować się podnieść i robić, co w mojej mocy. - podejmowanie wyzwań i wiara w to, że potrafimy je osiągać Ciężko jest kontrolować emocje, gdyż są spontaniczne. Ale dużo łatwiej jest kontrolować nasze decyzje. Uważam, że ludzie skromni, ale pewni swoich umiejętności, zachodzą dalej, gdyż mają w sobie pokorę. Jak zapodał Diox, „…wiem co potrafię, co nie oznacza, że muszę to dawać”. Jeśli znasz swoją cenę, to nie musisz tego dookoła udowadniać. Inni zobaczą to w Twoich działaniach. Jeśli jesteś świadom swoich zalet, ale przede wszystkim swoich wad, to jesteś o krok do przodu w zrozumieniu siebie. Jakkolwiek astralnie to teraz zabrzmiało ;). Pax! DeNy ;)
Famous 4 lipca 2013, 13:30 Dostałam wczoraj pracę. Dzisiaj dowiedziałam się na jakich warunkach:- Praca biurowa, przede wszystkim bieżące sprawy administracyjne, praca z bazą danych (aktualizacja, wprowadzanie danych itp), wsparcie działań marketingowych, pomoc przy obsłudze klienta i przetargach, a w przyszłości będę mogła też uczestniczyć w rekrutacjach nowych pracowników;- Przez pierwsze 3 miesiące umowa zlecenie, jeżeli się sprawdzę możliwe będzie podpisanie umowy o pracę;- Praca od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 - 16:00- Na początek 1300zł netto + premia uzależniona od zaangażowania;- Z tego co zdążyłam zaobserwować pracownicy są zgrani, dużo czasu plotkują, piją kawę i jedzą, w między czasie pracują ;- Redaktor naczelny, czyli szef wydaje się niby miły, ale wygląda trochę na takiego cwaniaczka;- Dojeżdżam do pracy w jedną stronę około 1h, potem z buta muszę drałować około 20 minut do redakcji. Bilet miesięczny kosztuje mnie 250zł, gdy zacznę magisterkę, będę płacić połowę mniej, z tym, że będę jeszcze opłacała 200zł miesięcznie na kurs angielskiego, więc zostaje mi na przeżycie 1000zł gwarantowane no i niby jeszcze ta premia, która nie wiadomo ile będzie sądzicie, warto przyjąć taką propozycję pracy? SecretCode 4 lipca 2013, 22:35 A w czym ma rację? W Obrażaniu osoby? ja nikogo nie bronię, o ile chcecie zadać pytanie. Dołączył: 2013-03-06 Miasto: Częstochowa Liczba postów: 25994 4 lipca 2013, 22:36 wrednababa56 napisał(a):a w czym jestes lepszy? pojechales sobie tam na wyspe to sie nie przyznawaj do polakow. i kto kogo tutaj wbija w dno? ni z gruchy pietruchy zaatakowales mnie. wstyd na pewno jest polakom za takiego buraka i wiesniaka. Wyjechałem do UK bo tutaj się lepiej czuję, wbijam cię w dno, żeby cię wyprostować, ale niestety jesteś przypadkiem beznajdziejnym i bez lekarza się nie obejdzie. to jak lepiej sie tam czujesz to nie wchodz na polskie strony. znajdz sobie angielskie forum i tam pogadaj Dołączył: 2013-02-16 Miasto: Uk Liczba postów: 940 4 lipca 2013, 22:38 wrednababa56 napisał(a):TomekUK napisał(a):wrednababa56 napisał(a):a w czym jestes lepszy? pojechales sobie tam na wyspe to sie nie przyznawaj do polakow. i kto kogo tutaj wbija w dno? ni z gruchy pietruchy zaatakowales mnie. wstyd na pewno jest polakom za takiego buraka i wiesniaka. Wyjechałem do UK bo tutaj się lepiej czuję, wbijam cię w dno, żeby cię wyprostować, ale niestety jesteś przypadkiem beznajdziejnym i bez lekarza się nie obejdzie. to jak lepiej sie tam czujesz to nie wchodz na polskie strony. znajdz sobie angielskie forum i tam pogadaj a ty sie zajmij swoim zyciem a nie czyimś, musisz miec strasznie nudne zycie skoro sie wpieprzasz do czyjegos. Kazdy ma prawo sobie wchodzic na jakie strony chce i gówno cie to obchodzic powinno. Dołączył: 2013-03-06 Miasto: Częstochowa Liczba postów: 25994 4 lipca 2013, 22:41 no wlasnie, moze zajelabys sie angielskim zyciem zamiast z siebie robic ksiezniczke, bo wstyd przynosisz. Dołączył: 2013-03-06 Miasto: Częstochowa Liczba postów: 25994 4 lipca 2013, 22:49 stwierdzam fakty. robisz za panisko co wyzej sra niz dupe sobie wyjedzie za granice i odlozy pieniadze na polskie konto. nie jestes jedyna :] Dołączył: 2013-02-16 Miasto: Uk Liczba postów: 940 4 lipca 2013, 22:54 wrednababa56 napisał(a):stwierdzam fakty. robisz za panisko co wyzej sra niz dupe sobie wyjedzie za granice i odlozy pieniadze na polskie konto. nie jestes jedyna :]Tobie się wydaje, że ja się tym szczycę. To tylko twoja płytka nic nie znacząca opinia, przemilczę. No widocznie nie każdy, bo masa ludzi dalej żyje w Polsce. Czasem reklamuję Anglię, bo po prostu mam nadzieję, że więcej ludzi wybierze lepsze życie. I nie zależy mi na byciu oryginalną, czy coś w tym stylu, nie wiem skąd twój głupi pomysł. Wiem, że nie jestem jedyna, ale co z tego, bo nie rozumiem? Edytowany przez swandive 4 lipca 2013, 22:55 Dołączył: 2010-03-24 Miasto: Lądek-Zdrój Liczba postów: 240 5 lipca 2013, 00:44 swandive napisał(a):duzozaduzomnie napisał(a):swandive napisał(a):duzozaduzomnie napisał(a):swandive napisał(a):Praca za grosze, a obowiązków multum, do tego wymagania pewnie z kosmosu i 50 lat doświadczenia trzeba mieć najlepiej i być studentem :/ Ah ta Polska :/ Stawka jest żałosna, nie poszłabym do pracy za mniej niż 5000 netto naturalnie? Hehehe, to ja się nie dziwię że takie bezrobocie mamy. Si, netto :) Tyle teraz zarabiam i nie wyobrażam sobie zarabiać tylko jak rozumiem przeliczasz funty na złotówki? Jeśli tak to w ogóle nie ma o czym przeliczam, bo przelewam 1000 funtów miesięcznie na polskie konto, co daje około 5000 zł. +1200 funtów(wypłata narzeczonego) na życie w Anglii. Więc przeliczanie jest tutaj jak najbardziej uzasadnione ;) I uwierz lub nie, za 1200 można zajebiście tutaj żyć, jest po prostu lepszy standard życia, ceny adekwatne do zarobków, nie to co dla mnie 1200 funtów na miesiąc na dwie osoby to wcale nie taki zajebisty znów standard, no ale to kwestia indywidualna. Kolejna spawa to, że nie zarabiasz 5000 zł a 1000 funtów, czyli co najwyżej zarabiasz równowartość 5k zł. A na koniec napiszę Ci, że może będziesz musiała odszczekać swoje "nie poszłabym do pracy za mniej niż 5000 zł" bo po powrocie do Polski prawdopodobnie zderzysz się z tą brutalną, szarą i biedną polską rzeczywistością i tutaj możesz nie dostać na wstępie 5k do łapki. No chyba, że będziesz cyklicznie emigrować na zarobek do UK. Tak czy siak może Ci się przydać: Powodzenia! Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86183 5 lipca 2013, 02:05 Uwielbiam takie przeliczniki z obcej waluty na zlotowki :-)))Dla mnie tysiac funtow na wyspach to bardzo maloja bym sie tak nie chwalila i nie zawyzwala sobie samooceny porownujac do zarobkow w Polsce,kiedy w kraju w ktorym sie pracuje kokosy to nie sa :-) Gdzie pracujesz swandive? Edytowany przez cancri 5 lipca 2013, 02:06 rojal 5 lipca 2013, 02:57 TomekUK napisał(a):Wredna babo po co jesteś na tym forum?(...) Masz depresję, nie ma kto cię zadowolić, jesteś brzydka, masz wąsy czy co innego, że jesteś tak wrogo nastawiona to jakiejkolwiek formy szczęścia innych? Żal mi ciebie, idź do lekarza, porozmawiaj, może Ci pomoże. Jesteś antyspołeczna! Won! Dziękuję. Piwo dla tego pana, już nie od dziś wiadomo że wrednababa56 jest najbardziej zakompleksioną osobą na tym forumwrednababa56 napisał(a):stwierdzam fakty. robisz za panisko co wyzej sra niz dupe sobie wyjedzie za granice i odlozy pieniadze na polskie konto. nie jestes jedyna :] Z tego co czytałam na forum w wielkiej ilości postów zarabia poniżej średniej krajowej, więc zawistne źrenice wszędzie łypią. Robisz coś ponad jej stan? Oj tam oj tam- odpowie- toż to nic takiego - niestety sama musi sporo oszczędzsć, bo nie przeżyje. (Cytat z innego wątku)wrednababa56 napisał(a):moje pomysly na oszczedzanie a) zmywanie w komorze albo jak ja to robie : wlewam wode do jakiegos garnka (ktory akurat zmywam) dolewam plynu i namaczam reszte niezaschnietych naczyn. mozna to zrobic bezposrednio nad garnkiem aby nie tracic juz wody, ktora ucieka ruramijesli jest cos zachniete to wode z komory/garnka mozna uzyc na namaczanieb) pod prysznicem umyc wlosy, nastepnie zakrecic wode. nalozyc odzywke, namydlic sie i ew ogolic. splukac wszystko. tak robie bo schodzi mi ciepla woda szybko, a potem niekiedy odzywke zmywam w lodowatej wodziec) uzyc malej ilosci swiatla w mieszkaniu i tylko tam gdzie trzeba. na cale mieszkanie (kawalerka) wystarczy mi tylko lampka biurkowa. oswietla mi kuchnie i pokojd) ograniczyc sie z chemia mieszkaniowa. plynu uniwersalnego uzywam do mycia blatow i do podlog. kupuje tansze zamienniki chemi np mleczko czy proszek "tip". tak samo tani plyn do wc. jesli mam wylac plyn do kibla to czemu ma byc drogi? plyn do okien i szyb jako rozcienczyc uzywac w domu i w samochodzie ( na temp +)e) zauwazylam ze ludzie namaczaja na myjni auto i myja recznie i splukuja. kiedys wyprobuje zamiast uzywac 7 programow myjacych f) nie parkuje na strefach dla parkowania a na "łosiedlu" przejde sie kawalek, nie place za parking. g) jadac gdzies komunikacja planuje trase aby zaoszczedziic bilet czasowy. jesli autobusy stoja w korku to przesiadam sie w tramwaj. dojezdzam do centrum 2 przystanki, robie zakupy i wracam na tym samym bilecie jak zdolam zlapac jakis autobus. tak samo jak jadac na swoja dzielnice omijam centrum i wsiadam w tramwaj w druga strone, jestem duzo szybciej niz autobusem ktorzy przejezdza przed centrum do mnieco do jedzenia to akurat jem to co moge tanio kupic i zrobic a nie dlatego ze musze to zjesc. jem tak aby przetrwac. kupuje bialy ryz i jasny makaron bo jest w wiekszych paczkach za mniej. na sniadanie zwykle jem pszenny krojony chleb, pasztet, ser kanapkowy, ser zolty promocyjny, jajka, cos co na kilka dni starczy. na obiad zwykle jem potrawy z ziemniakow, albo jajek i maki czyli frytki, placki, nalesniki itp ryz ugotowany z wczoraj wystarczyl mi na dzisiaj. wczoraj zjadlam z ryba dzisiaj z jajkiem sadzonym. kilka dni temu ugotowalam makaron i dalam sos z torebki. zeby miec sos nie potrzebuje kupowac warzyc i miesa ktore sa drozsze niz gotowa mieszanka. surowka to zbedny wydatek i dodatek. mam warzywa tylko na kanapke. Edytowany przez rojal 5 lipca 2013, 03:27 Dołączył: 2013-03-06 Miasto: Częstochowa Liczba postów: 25994 5 lipca 2013, 07:27 cancri napisał(a):Uwielbiam takie przeliczniki z obcej waluty na zlotowki :-)))Dla mnie tysiac funtow na wyspach to bardzo maloja bym sie tak nie chwalila i nie zawyzwala sobie samooceny porownujac do zarobkow w Polsce,kiedy w kraju w ktorym sie pracuje kokosy to nie sa :-) Gdzie pracujesz swandive?ciekawe jak przeliczy 1000 zl na funty to czy bedzie iscie krolewsko zyc
Jeżeli prawdą są rewelacje dotyczące pozycji Roberta Lewandowskiego w szatni Bayernu, jego odejście z klubu wydaje się jeszcze bardziej prawdopodobne. Kerry Hau z portalu pisze, że Polak nie zalicza się do najbardziej lubianych zawodników w monachijskim zespole.„Swoje gole strzela od lat, ale nie należy do najbardziej popularnych zawodników w szatni Bayernu. Od dawna uważa się go za samotnika i niezbyt komunikatywną osobę, zwłaszcza jeśli chodzi o kontakty z młodszymi piłkarzami” – autor odnosi się po części do obecnej sytuacji transferowej. „Pojawiła się u niego nowa, negatywna mowa ciała, którą od kilku tygodni otwarcie prezentuje wobec kolegów z drużyny. Źródła będące blisko zespołu mówią, że nie ukrywa jej także na treningach. Oprócz tego w wewnętrznym gronie często krytykował bardzo ofensywną taktykę Juliana Nagelsmanna” – stwierdza Hau, który dodaje, że Bayern nie puści Lewandowskiego, dopóki nie sprowadzi jego następcy. WIĘCEJ O LEWANDOWSKIM:Ile chce zarabiać Lewandowski i ile Barcelona może zapłacić Bayernowi?Fot. Newspix Najnowsze Suche InfoMałachowski: Nie lubię, jak ktoś mówi do mnie „dyrektorze” Piotr Małachowski przez lata był najlepszym polskim dyskobolem, a karierę zakończył podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej. Teraz wciąż jest związany z tym mityngiem, ale już w innej roli, jako dyrektor sportowy. Z wybitnym polskim lekkoatletą rozmawiamy tuż przed startem Memoriału, który od tego roku wchodzi w kalendarz Diamentowej Ligi. KACPER MARCINIAK: Memoriał Kamili Skolimowskiej jest dla pana wyjątkowym wydarzeniem. Przed skończeniem kariery brał pan udział w każdej jego […] Michał Karbownik w Fortunie Duesseldorf Potwierdziły się doniesienia medialne z ostatnich dni. Michał Karbownik został w czwartek oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik Fortuny Duesseldorf. Polak przeniesie się do Niemiec w ramach rocznego wypożyczenia z Brighton & Hove Albion. – Z Michałem Karbownikiem zyskujemy kilka nowych opcji. Jest bardzo elastycznym zawodnikiem i potrafi grać na obu bokach obrony, ale też czuje się jak u siebie w środku pomocy. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mogliśmy […] Wijnaldum wypożyczony do AS Romy AS Roma dopięła kolejny wielki transfer w letnim okienku. Z informacji przekazywanych przez Gianlukę Di Marzio wynika, że na wypożyczenie do drużyny Jose Mourinho uda się Georginio Wijnaldum. AS Roma jest jednym z najbardziej aktywnych włoskich klubów na rynku transferowym. Giallorossi sprowadzili już takich zawodników jak Zeki Celik, Nemanja Matić czy Paulo Dybala, a wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec wzmocnień. Znany włoski dziennikarz Gianluca Di Marzio poinformował na Twitterze, że nowym […] Pekhart nie trafi do Rakowa Zakończyły się rozmowy na linii Raków Częstochowa – Tomas Pekhart. Według informacji przekazywanych przez portal Interia czeski napastnik nie doszedł do porozumienia z wicemistrzami Polski, ale wciąż może trafić z powrotem do Legii. Tomas Pekhart jest bezrobotny od 30 czerwca, kiedy to wygasł jego kontrakt z Legią Warszawa. Obie strony doszły do wniosku, że nie ma sensu przedłużać współpracy, więc rozmowy na temat przedłużenia nie doszły do skutku. Od tamtej pory Czech był łączony z kilkoma klubami, […] właściciela w Warcie. „Zielona ewolucja” Pauliny Sypniewskiej Do niespodziewanej zmiany właścicielskiej doszło w Warcie Poznań. Bartłomiej Farjaszewski sprzedał większościowy pakiet w spółce Warta Poznań SA grupie DD12 Lab z dr Pauliną Sypniewską na czele spółki. Co to oznacza dla Warty? Kim jest Paulina Sypniewska? Czego można spodziewać się po nowych właścicielach? Popytaliśmy i sprawdziliśmy. Bartłomiej Farjaszewski wchodził do Warty jako postać anonimowa i przez cztery lata pozostawał w cieniu. Ale za jego kadencji „Zieloni” wywalczyli awans do Ekstraklasy, wyszli […] Kramer musi przejść operację Mnożą się problemy Legii Warszawa na starcie nowego sezonu. Klub poinformował właśnie w oficjalnym komunikacie, że nowy napastnik Blaz Kramer będzie musiał przejść operację. Kramer był pierwszym zawodnikiem, który trafił na Łazienkowską w letnim okienku transferowym. W minionym sezonie reprezentował barwy szwajcarskiego FC Zurich. Rozegrał 23 spotkania, w których zdobył cztery bramki i zaliczył trzy asysty. Niestety początek jego przygody w Legii został zdominowany przez wizyty u lekarzy. […] Michał Karbownik w Fortunie Duesseldorf Potwierdziły się doniesienia medialne z ostatnich dni. Michał Karbownik został w czwartek oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik Fortuny Duesseldorf. Polak przeniesie się do Niemiec w ramach rocznego wypożyczenia z Brighton & Hove Albion. – Z Michałem Karbownikiem zyskujemy kilka nowych opcji. Jest bardzo elastycznym zawodnikiem i potrafi grać na obu bokach obrony, ale też czuje się jak u siebie w środku pomocy. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mogliśmy […] Wijnaldum wypożyczony do AS Romy AS Roma dopięła kolejny wielki transfer w letnim okienku. Z informacji przekazywanych przez Gianlukę Di Marzio wynika, że na wypożyczenie do drużyny Jose Mourinho uda się Georginio Wijnaldum. AS Roma jest jednym z najbardziej aktywnych włoskich klubów na rynku transferowym. Giallorossi sprowadzili już takich zawodników jak Zeki Celik, Nemanja Matić czy Paulo Dybala, a wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec wzmocnień. Znany włoski dziennikarz Gianluca Di Marzio poinformował na Twitterze, że nowym […] Pekhart nie trafi do Rakowa Zakończyły się rozmowy na linii Raków Częstochowa – Tomas Pekhart. Według informacji przekazywanych przez portal Interia czeski napastnik nie doszedł do porozumienia z wicemistrzami Polski, ale wciąż może trafić z powrotem do Legii. Tomas Pekhart jest bezrobotny od 30 czerwca, kiedy to wygasł jego kontrakt z Legią Warszawa. Obie strony doszły do wniosku, że nie ma sensu przedłużać współpracy, więc rozmowy na temat przedłużenia nie doszły do skutku. Od tamtej pory Czech był łączony z kilkoma klubami, […] Kramer musi przejść operację Mnożą się problemy Legii Warszawa na starcie nowego sezonu. Klub poinformował właśnie w oficjalnym komunikacie, że nowy napastnik Blaz Kramer będzie musiał przejść operację. Kramer był pierwszym zawodnikiem, który trafił na Łazienkowską w letnim okienku transferowym. W minionym sezonie reprezentował barwy szwajcarskiego FC Zurich. Rozegrał 23 spotkania, w których zdobył cztery bramki i zaliczył trzy asysty. Niestety początek jego przygody w Legii został zdominowany przez wizyty u lekarzy. […] Góralski wrócił do treningów Wygląda na to, że ze zdrowiem Jacka Góralskiego jest już wszystko w porządku. Niemiecki dziennik „Bild” poinformował, że reprezentant Polski wrócił już do treningów indywidualnych, choć zabieg, który przeszedł był bardzo poważny. Kilka tygodni temu Jacek Góralski zamienił kazachski Kajrat Ałmaty na niemieckie VfL Bochum, ale jego przygoda z nowym klubem rozpoczęła się od falstartu. Dość niespodziewanie Polakowi zaczęły doskwierać problemy ze wzrokiem, przez które nie mógł normalnie funkcjonować. […] Poznań ma nowego właściciela Spółka DD12 Lab została nowym większościowym udziałowcem Warty Poznań – poinformował klub w oficjalnym komunikacie. Dotychczasowy właściciel Bartłomiej Farjaszewski pozbył się całego pakietu swoich akcji, ale zostanie w radzie nadzorczej. Farjaszewski był właścicielem Warty od czterech lat. W tym okresie udało się wywalczyć awans do Ekstraklasy i utrzymać się w niej przez dwa kolejne sezony. Dotychczasowy właściciel wystosował niedawno apel do lokalnych przedsiębiorców, w którym nawoływał do zaangażowania […]
Tak, tak dokładnie jak w tytule. Temat delikatny ale z powodu słyszanych przeze mnie historii i styczności z gwiazdeczkami postanowiłam wydusić z siebie to co siedzi mi w głowie. Od razu mówię, że post nie jest o konkretnych osobach, sytuacjach etc. Aby nie posypało się hejtami w moją stronę od razu mówię osobiście skromna nie jestem ale nie jestem egoistyczna. Myślę, że taka mieszanka cech jest idealna. Każdy powinien znać swoją wartość nie umniejszając innym. No a więc wracając do tematu. Każdy ale to każdy zna kogoś kto wyżej sra niż dupe ma. Nie wiem jak Was ale mnie takie osoby cholernie wkurzają. Ja rozumiem, każdy dąży do stworzenia pewnego wizerunku siebie ale BEZ PRZESADY!!! Nieskromnie mówiąc w moim fotograficznym towarzystwie jest takich osób pełno. A czego one to nie zrobią, a gdzie one nie będą. Ehhhh&czasami słucham takich ludzi przytakując im a w myślach śmiejąc się do rozpuku. Nie dlatego, że ktoś mógłby czegoś takiego nie osiągnąć lecz dlatego, że nic w tym kierunku nie robią. Albo robią tylko właśnie od dupy strony Przykładowo: dostanę się do jednej z lepszych agencji modelek w Polsce (dziewczynooo!!!! gdzie.?!! z 10 cm w udach za dużo?!). No ja rozumiem, piękne marzenie i jak najbardziej to popieram ale idź na siłownie, poćwicz albo jedz mniej, ew idź na miss bo tam lubią krąglejsze a nie wstawiasz fotki na fejsa z cyckami na wierzchu większymi od samej twarzy. O kurcze ale jestem wredna piszę to wcinając chipsy bekonowe no ale ja nie chodzę i nie mówię, że to tamto. ehhhh aż się wkurzyłam. Osoba wchodząca w branże, spóźnialska, nie umiejąca się dostosować, wymagająca więcej od innych. Ja rozumiem oznaka szacunku do siebie samego, swojej pracy ale błagam&trochę pokory. Mówienie sobie, że czegoś się dokona jest super sprawą, bo sama nie raz tak robiłam i na pewno będę robić ale nie zachowywałam się jak gwiazdeczka. Obietnice bez czynów są samymi bezwartościowymi słowami i o swoje marzenia i dążenie do celów jest super sprawą i życzę tego każdemu ale w realny sposób i nie robiąc z siebie kimś kim się nie jest. Nieprofesjonalne i dziecinne. A przy okazji foteczka z ostatniej sesji z której jestem bardzo dumna
wyzej sra niz dupe ma